środa, 30 stycznia 2013

Wieczór


Wieczór , wieczór jak wieczór nie ma co robić niedługo trzeba będzie iść spać jutro na basen!! Nie mogę się doczekać , ale też niedługo szkoła :( zjebana szkoła po co ona w ogóle jest??  dobra mniejsza z tym trzeba jeszcze się nacieszyć feriami bo po feriach sprawdziany o nie masakra i Krzyżacy książka ma 500 stron a ja jestem ledwo na 13! dobra tam jakoś to będzie. Chociaż z drugiej strony fajnie wrócić do szkoły do mojej najwspanialszej klasy pod słońcem jestem z siebie dumna , że mam taką klasę IIe nie zamieniłabym ją na żadną inną a i oczywiście moja wspaniała wychowawczyni jak mogłabym o niej zapomnieć?!.Dobra koniec tematu szkoła jutro basen trzeba już myśleć jutrzejszym dniem basen i galeria alfa, a później znowu domek czwartek chyba będę miała taki wolniejszy dzień w piątek do Warszawy do lekarza będzie mi koście nastawiał bo trochę mam problem z kręgosłupem.:( . I  znowu weekend tak 2 dni  i poniedziałek nie ja nie chcę poniedziałku! Co by tu jeszcze napisać...zastanawiam się nie mam komentarzy pod postami może wam się nie podoba piszcie co wam przyjdzie do głowy ja czekam na wasze komentarze  sądzę , że mój blog nie jest taki zły jak na sam początek :) Jutro napiszę relacje z wyjścia!

Zwierzaki




Paryż :)





Domek...:)

Nareszcie w domu byłam na mieście jak mówiłam wcześniej.Dobra byłam i wróciłam,wróciłam mokra , głodna i zła.Jak przyszłam do domu to moja plama czyli jeden piesek przyniósł mi buta :) ona zawsze tak robi.Później włączyłam komputer weszłam na fejsa na youtube  i zjadłam. Później przyszła do mnie moja przyjaciółka Karolina :) i teraz piszę o to właśnie tego posta piszę piszę i nic chyba nie napisze nie mam weny :P dobra napisze później coś tam a teraz zdjęcia wkleję moich pupili i z Paryża bo wklejam wklejam i wkleić nie mogę :).

Poranek :)

Hejj witam wszystkich dzisiaj rano wstałam chyba o 10 ale zaraz potem poszłam porozmawiałam trochę z mama bo niedawno przyjechała na trochę  i parę min po rozmowie poszłam umyć włoski.Jak umyłam to włączyłam komputer mój nieszczęsny komputer dlaczego ? bo jest już taki troszeczkę stary ale działa i trochę dobrze się sprawuje ale jak się zatnie nie w tym co trzeba momencie to mam ochotę go wyrzucić przez okno.Dobra więc jak włączyłam to oczywiście od razu zalogowałam się na fejsa  po fejsie weszłam na Besty jak zawsze zresztą i poszłam sobie przyszykować jedzenie.Przyszłam to mama kazała mi się ubierać bo do miasta niedługo jadę więc pisze tego posta na szybko dobra  przejdźmy do rzeczy jak wrócę to na pewno jeszcze coś napiszę , a i powstawiam zdjęcia jak się ud abo wczoraj coś nie wyszło przepraszam was za to ,ale dzisiaj wstawię.Dobra żegnam was z bólem serca do zobaczenia potem !

wtorek, 29 stycznia 2013

http://kocham-azjatow.blogspot.com/ Zapraszam na ten blog serdecznie to jest blog mojej koleżanki:) tam też warto zajrzeć.

Wakacje cz2

Później więc...i nie dokończyłam chyba coś ucieło dobra pisze dalej później więc pojechałam jeszcze po moja siostrę cioteczna na lotnisko i po jej córkę to wróciłam chyba o 23;00 . Jak wróciłam do domu to pani Grażyna jeszcze siedziała ja już trochę zmęczona byłam i się od razu w piżamę przebrałam zjadłam gołąbka heh mniam i coś tam mama zaczęła gadać o Dieterze i , parę min potem poszła po niego ja szybko się ubrałam on przyszedł z gitara Boże to było takie piękne zagrał i zaśpiewał.Ja zapytałam się czy bym nie mogła do niego przyjść jutro czyli to była ndz czyli w pon :) a on , że mogę przyjść. Następnego dnia było jakieś święto więc wszyscy mieli wolne tam i ja wieczorem pisałam z nim sms po angielsku ze słownikiem xD hahaha i poszłam do niego tak mi się nogi trzęsły jak garaleta. Dobra zaszłam usiadłam tam coś tam powiedziałam do niego on mi zaśpiewał później rozmawialiśmy przez tłumacz online hahaahah zawsze coś xD. Jak rozmawialiśmy to mama przyszła po mnie ja powiedziałam, że zaraz przyjdę parę minut później znowu przychodzi i tam żartowaliśmy i poszłam. Pisaliśmy sms ale ja musiałam wracać do Polski bo szkoła  wiadomo ale znowu rok minął i znowu pojechałam w 2012 roku na wakacjach byłam nie uwierzycie gdzie w Paryżu!! ja mówię całkiem poważnie i znowu się widziałam z Dieterem on mnie przytulił i w ogóle było zajebiście czekam następnych wakacji dobra na dzisiaj to już chyba wystarczy tych postów jeszcze zdjęcia wam dam moich zwierzaków i z Paryża

Wakacje...:)

zorem jeszcze pojechałam na lotnisko po swoja siostrę cioteczną i po jej córkę to wróciłam może o 23;00 a ta pani u mojej mamy jeszcze siedziała.....Ciąg dalszy nastąpi za kilka min :)Ach te wakacje mam tyle do opowiedzenia myślę , że wam się spodoba. Więc tak zacznę od tego , że moja kochana mama pracuję w Belgii miasto Leuven przyjeżdża do Polski na święta i po wakacjach. no raz pojechała na zastępstwo pracować za moją siostrę cioteczna która była w ciąży , ale pojechała i tak tam została znalazła sobie mieszkanie właśnie mieszkanie...Piętro wyżej mieszka Dieter de roover Boże jak on prześlicznie śpiewa jak posłuchacie sami hym..to się może od razu zakochacie on w ogóle jest bardzo fajny śmieszny może nawet i przystojny:). Dobra jak pierwszy raz tam pojechałam na wakacje to wiedziałam juz jak zajechałam , że to będą udane wakacje no i były i to jeszcze jak.Poznałam nowych znajomych bardzo fajnych znajmych także poznałam ciekawe miejsca  Belgia jest tak ładnym państwem po prostu brak słów a szczególnie te miasto gdzie moja mama mieszka. Więc jak pierwszy raz zajechałam to jeszcze nie znałam Dietera mama mi tylko mówiła o nim dużo słyszałam tylko jak śpiewa dobra jak wróciłam do Polski to nie mogłam zapomnieć o tych wakacjach no ale jakoś rok szybko minął i pojechałam znowu w 2011 poznałam się z nim bliżej. Była niedziela poszłam z mamą do kościoła jak już się skończyła msza to przed kościołem spotkałyśmy taka mamy koleżankę panią Grażynę która ma córkę w wieku nwm już ile teraz ona ma lat:) dobra mniejsza z tym no i ona powiedziała , że ta jej córka jest na koniach i ma jeszcze godz czasu żeby ja odebrać więc powiedziała do nas , że możemy z nią pojechać do sklepu jeszcze zajechałyśmy i tam do biura jakiegoś no i potem po nią. Później wiec

Coś o sobie ...

Witam was wszystkich :) długo myślałam , myślałam aż w końcu postanowiłam , że założę swojego bloga.Moje koleżanki maja swoje blogi to czemu i ja nie mogę.Zawsze można spróbować a co tam raz się żyje jak to tam się mówi:). Dobra mniejsza z tym na początku to ja się przedstawię wam.Więc tak nazywam się Aldona chodzę do drugiej klasy gimn., mieszkam w Białymstoku takie fajne miasto na Podlasiu :P. Mam 14 lat lubię zwierzęta co tam lubię ja je po prostu kocham sama w domu mam dwa pieski i żółwia wodno-lądowego jeszcze dzisiaj na pewno wstawię zdjęcia ale to troszeczkę potem.Także lubię bardzo słuchać muzyki słucham różnych gatunków hip-hop , reggae , pop , rap.Uwielbiam chodzić do kina spotykać się z przyjaciółmi oczywiście  lubię też wakacje sorry ja wakacji nie lubię ja wakacje kocham :).A właśsnie co do wakacji , a może zostawię to na później tak opiszę to później.Uwielbiam grać w kosza i to chyba wszystko co mam do opisania nie będę pisać co ja lubię bo ja wszystko lubię :) .W tym poście to chyba by było na tyle następne będą  może jeszcze dzisiaj coś napiszę o tych wakacjach :).Mam nadzieje , że wam się spodoba mój blog